Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2024 r. o sygn. II KK 250/24 wskazał, że: „W razie ustalenia przez sąd, iż zachodzi możliwość zakwalifikowania czynu, ujętego w akcie oskarżenia jako przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego, z przepisu przewidującego ściganie tego czynu z oskarżenia prywatnego, sąd ten powinien zwrócić się do prokuratora o oświadczenie w przedmiocie popierania tego oskarżenia także na wypadek uznania czynu jako prywatnoskargowy, a więc w przedmiocie objęcia ścigania. Możliwe jest dorozumiane objęcie ścigania, skoro kodeks nie przewiduje tu żadnej szczególnej formy. Skoro jednak art. 60 § 1 k.p.k. wymaga, aby nastąpiło to przez „wszczęcie” postępowania przez prokuratora lub „wstąpienie” przez niego do toczącego się już postępowania, to muszą być to czynności pozytywne, czyli działania, chociażby dorozumiane. Słuszne jest zatem stanowisko orzecznicze, że jeżeli nie doszło w sprawie do uprzedzenia, o jakim mowa w art. 399 § 1 k.p.k., zaniechanie prokuratora nie może być uznane za objęcie ścigania w trybie art. 60 § 1 k.p.k., co tym samym oznacza, że sąd orzekał przy braku skargi uprawnionego oskarżyciela.”